Wiadomości z Gliwic

Lisowski: Musimy jak najszybciej zdobyć pierwsze punkty

  • Dodano: 2012-08-28 13:30

Przed nami ważny mecz z Pogonią Szczecin, a w perspektywie pucharowe spotkanie z Legią Warszawa, które będzie wyjątkowe przede wszystkim dla Wojciecha Lisowskiego, byłego piłkarza stołecznego klubu. Zapraszamy do lektury krótkiego wywiadu z obrońcą Piastunek.

 
 
Marcin Gleń: Piast Gliwice wciąż bez punktu. W pierwszym meczu Górnik wydawał się być drużyną lepszą od Piasta, natomiast w drugim spotkaniu mogliście wygrać. Czego zabrakło?
 
Wojciech Lisowski: Wydaje mi się, że brakuje nam przełamania. Trochę źle się stało, że znowu przegraliśmy. Musimy jak najszybciej zdobyć pierwsze punkty i będzie dobrze.
 
MG: Dlaczego nie było Cię w osiemnastce na spotkaniu z Zagłębiem?
 
WL: W tygodniu przed meczem z Zagłębiem byłem przygotowywany do gry. Dobrze wyglądało to wszystko na treningach. Niestety jak wyjechaliśmy na zgrupowanie to już w autobusie źle się czułem. W hotelu było już co raz gorzej. Okazało się ze mam bardzo wysoką gorączkę. Wtedy już było wiadomo, że nie zagram, bo wszystkie siły „wyciągnęła” ze mnie choroba. Na drugi dzień nic się nie zmieniło, więc nie było sensu się nawet przebierać.
 
MG: Czy Ty i twoi koledzy po drugiej porażce z rzędu czujecie dodatkową presję przed meczem z Pogonią?
 
WL: Presja jest przed każdym meczem a my musimy się z nią uporać, więc dla nas to nic nowego.
 
MG: Przed nami spotkanie pucharowe z Legią. Jeżeli będzie Ci dane, to czy wyjdziesz na ten mecz dodatkowo zmotywowany?
 
WL: Fajnie ze gramy z Legią, bardzo się cieszę. Motywacja jest taka sama jak przed każdym innym meczem, nic szczególnego.
 
MG: W zeszłym sezonie powiedziałeś mi, że chcesz wrócić do Warszawy i pokazać sztabowi szkoleniowemu, że warto na Ciebie postawić. Dzisiaj znowu jesteś w Gliwicach. Co poszło nie tak?
 
WL: Moje cele są ciągle takie same. Na dzień dzisiejszy nie jestem w stanie się przebić do składu Legi. Chcę dalej się rozwijać i dlatego jestem w Piaście. Tutaj mam większe szanse na granie.
 
MG: Kibice bardzo ucieszyli się na wieść o tym, że wróciłeś. Wszyscy mają w pamięci te atomowe uderzenia z rzutów wolnych. W tym sezonie będzie podobnie?
 
WL: Bardzo chciałbym najpierw zadebiutować w ekstraklasie, a jak coś jeszcze przy tym ustrzelę to radość będzie jeszcze większa
 
MG: Początek wydaje się ciężki i chyba część z piłkarzy myślała, że przeskok nie będzie aż tak wielki między I ligą a ekstraklasą?
 
WL: Dużo zawodników w naszym zespole debiutuje w ekstraklasie. Jest to jakaś różnica, ale póki co sam nie jestem w stanie powiedzieć jak dokładnie ona wygląda, bo w ekstraklasie jeszcze nie grałem. Jednak widzieliśmy po pierwszych meczach, że nie jest to I liga i tak łatwo już niestety nie będzie.
 
MG: Na ile stać Piasta?
 
WL: Myślę, że jeżeli zaczniemy punktować to spokojnie utrzymamy się w lidze, a może ugramy jakieś wyższe miejsce. W poprzedniej edycji PP widzieliśmy, że jeżeli drużyny są zdeterminowane, to mogą daleko zajść. Czekamy więc na mecz z Legią.

Dodaj komentarz

Wyrażam zgodę na publikację postu w formie komentarza zgodnie z obowiązującym Regulaminem.

powiadamiaj o odpowiedziach na komentarz.

dodaj mój adres do newslettera.

Więcej informacji na temat przysługujących Państwu praw zawarliśmy w Polityce Prywatności.