Gliwice - portal miejski mojeGliwice.pl

Wiadomości z Gliwic

Szansa dla Piasta przez reprezentację?

  • Dodano: 2013-09-10 13:15, aktualizacja: 2013-09-10 19:28
Przerwa na reprezentację dla niektórych trenerów jest zbawieniem, a dla innych utrapieniem.
 
 
Wszystko przez powołania do kadry narodowej, czy to pierwszego zespołu czy też drużyn młodzieżowych.  Marcin Brosz narzekać nie może. Powołania dostali zawodnicy, którzy nie grają pierwszych skrzypiec w jego orkiestrze w przeciwieństwie do Franciszka Smudy. Aż ośmiu jego podopiecznych wróci do Krakowa dopiero w środę, kiedy już nie będzie czasu na poważne treningi przed meczem z Piastem.
 
Jeszcze większym zmartwieniem dla szkoleniowca Białej Gwiazdy jest to, że reprezentanci po prostu nie grają.
 
W ostatnich spotkaniach  w ogóle nie wystąpili Ostoja Stjepanović, Osman Chavez i Paweł Brożek, 17 minut zaliczył Michał Chrapek, Guerrier – 89, a całe spotkania rozegrali jedynie młodzieżowcy, czyli: Paweł Stolarski, Michał Nalepa i Patryk Fryc.
 
W tej sytuacji, łącznie  z kadry pierwszego zespołu trenuje tylko 12 piłkarzy z pola i trzech bramkarzy. – Mało? Ale pod względem liczbowym tragicznej kadry nie mamy, tylko wielu graczy rozjechało się na zgrupowania. Jak wrócą, kadra nie będzie wyglądała źle – zauważa  Franciszek Smuda
 
Niespodziewanie też do kadry został powołany ten, który ma sprawić, że Wisła nie będzie kończyć  spotkań wynikami 0:0, czyli Paweł Brożek. 30-letni napastnik tygodniami trenował tylko indywidualnie, a umowę z Wisłą podpisał niespełna półtora miesiąca temu. Smuda podkreślał, że brakuje mu sił i zgrania, ale z każdym treningiem miało być lepiej. Tymczasem niespodziewanie  zostaje wyrwany przez Waldemara Fornalika. Dodajmy, że w  meczu z Czarnogórą Brożek nie zagrał.  Przeciwko San Marino, pewnie już wybiegnie. Smuda twierdzi  jednak, że problemu nie ma  -  Paweł to doświadczony zawodnik, nie trzeba go zgrywać i uczyć, co ma robić. Wszystko, czego wymagam, ładuję mu do głowy na co dzień. Bo wcześniej grał z przodu takie „stojanowy” i każdy, kto go oglądał, mówił, że to leń itd. Teraz widać, że zdecydowanie więcej pracuje – tłumaczy trener Wiślaków.
 
Tradycyjnie już boisko zweryfikuje czy reprezentacyjne powołania odbiją się dla drużyny z Krakowa czkawką i czy Marcin Brosz ze swoimi podopiecznymi optymalnie wykorzystał dwutygodniową przerwę.

Najnowsze informacje z Gliwic w Twojej skrzynce e-mail.

Dodanie e-maila do bazy prenumeratorów oznacza akceptację regulaminu »

Następna informacja

Dodaj komentarz

powiadamiaj o odpowiedziach na komentarz.

dodaj mój adres do newslettera.

Dodając komentarz akceptujesz regulamin portalu.