Groźne zdarzenie z udziałem dziecka w Gliwicach. Sprawą zajmie się sąd rodzinny

Czas czytania: 3 min.

W niedzielę, 9 marca, na jednej z ulic w Gliwicach doszło do zdarzenia drogowego z udziałem dziecka. 11-letni pieszy został potrącony przez samochód osobowy marki BMW, gdy nagle wbiegł na jezdnię za piłką. Z uwagi na wiek dziecka nie poniesie on odpowiedzialności karnej, a materiały ze zdarzenia zostaną przekazane do Sądu Rodzinnego i Nieletnich, który podejmie decyzję o dalszych działaniach.

Chłopiec wybiegł na jezdnię za piłką

Wstępne ustalenia policjantów wskazują, że kierująca samochodem popruszająca się ulicą Targową zauważyła chłopca idacego chodnikiem. W pewnym momencie chłopcu wypadła piłka, która potoczyła się na jezdnię. Dziecko wybiegło za nią wprost pod nadjeżdżający pojazd i zostało potrącone narożnikiem samochodu.

Chłopiec doznał ogólnych potłuczeń

Na miejsce wezwano zespół ratownictwa medycznego. Ratownicy przebadali chłopca, u którego stwierdzono ogólne potłuczenia ciała.

To zdarzenie pokazuje, jak niewiele potrzeba, aby doszło do niebezpiecznej sytuacji. Dzieci często działają impulsywnie i nie zawsze potrafią właściwie ocenić zagrożenie na drodze. Wystarczy chwila nieuwagi, piłka, zabawka lub rówieśnicy po drugiej stronie ulicy, aby dziecko nagle znalazło się na jezdni.

Apel policjantów do rodziców i kierowców

-Apelujemy do rodziców i opiekunów o rozmowy z dziećmi na temat zasad bezpiecznego poruszania się po drogach oraz przypominanie, aby nigdy nie wbiegały na jezdnię – nawet gdy na ulicę wypadnie zabawka – przekazują mundurowi.

-Zwracamy się także do kierowców o szczególną ostrożność w miejscach, gdzie mogą przebywać dzieci – w pobliżu szkół, placów zabaw, osiedli czy chodników. Widząc dzieci w pobliżu drogi, warto zdjąć nogę z gazu i zachować wzmożoną czujność. Ich zachowanie bywa nieprzewidywalne, a szybka reakcja kierującego może zapobiec tragedii – dodają.

Dodaj komentarz

Błąd:

Wynik:
Opinia została pomyślnie dodana.
Po przeprowadzeniu weryfikacji, jej treść zostanie udostępniona publicznie.

Trwa wysyłanie komentarza ...

Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść.

* pola obowiązkowe