Sprzedaż mieszkania w Gliwicach: ogłoszenie, biuro czy skup? Co realnie zostaje w kieszeni
Mieszkanie w Gliwicach można sprzedać na trzy sposoby: samodzielnie przez ogłoszenie, przez biuro nieruchomości albo do skupu. Każda droga daje inną cenę, trwa inaczej długo i wymaga innego zaangażowania. Pokazujemy, co realnie zostaje w kieszeni i kiedy która opcja ma sens.
Gliwicki rynek trzyma się mocno. Według szacunków serwisów analizujących ceny metr mieszkania na rynku wtórnym kosztuje tu średnio około 6,9 tys. zł, a rok do roku ceny wzrosły o kilka procent. Za 50-metrowe M3 w przyzwoitym stanie można więc liczyć na około 340-350 tys. zł.
Tyle że średnia niewiele mówi o konkretnym mieszkaniu. Lokal w zadbanym bloku na Sikorniku czy Kopernika sprzedaje się zupełnie inaczej niż mieszkanie w starej kamienicy w Śródmieściu albo na Zatorzu, z piecem kaflowym i instalacją pamiętającą poprzednią epokę. Od tego, w jakim stanie jest mieszkanie i w jakiej sytuacji jest właściciel, zależy, która droga się opłaci.
Ogłoszenie na własną rękę
Najwyższa cena i zero prowizji. To główne zalety i dla wielu osób w zupełności wystarczające. Trzeba jednak liczyć się z kosztem w czasie: zdjęcia, opis, wystawienie na kilku portalach, odbieranie telefonów, umawianie oględzin po pracy i w weekendy, negocjacje.
Sprzedaż mieszkania w dobrym stanie w Gliwicach trwa zwykle od dwóch do pięciu miesięcy. Największe ryzyko pojawia się pod koniec. Kupujący z kredytem może dostać odmowę z banku albo wycenę rzeczoznawcy niższą niż uzgodniona cena i wtedy cały proces zaczyna się od nowa. Przez ten czas właściciel płaci czynsz, media i fundusz remontowy za mieszkanie, z którego już nie korzysta.
Biuro nieruchomości
Pośrednik zdejmuje z głowy większość pracy: przygotowuje ofertę, prowadzi oględziny, pilnuje dokumentów. Za to bierze prowizję, najczęściej 2-3% ceny plus VAT. Przy mieszkaniu za 345 tys. zł to około 8-12 tys. zł.
Czas sprzedaży jest podobny jak przy ogłoszeniu prywatnym, bo kupujący i ich banki są ci sami. Biuro ma sens wtedy, gdy mieszkanie jest atrakcyjne, a właściciel nie ma czasu albo ochoty zajmować się sprzedażą samodzielnie.
Sprzedaż do skupu
Skup kupuje mieszkanie za własne pieniądze, bez kredytu i bez czekania na decyzję banku. Bierze lokal w stanie, w jakim jest – do remontu, z meblami, czasem z zaległościami w opłatach, które rozlicza się z ceny u notariusza. Od pierwszej rozmowy do pieniędzy na koncie mija zwykle 7-14 dni.
Ceną za szybkość jest niższa kwota. Uczciwy skup płaci najczęściej 80-90% wartości rynkowej, bo przejmuje na siebie remont, formalności i ryzyko odsprzedaży. Przy wspomnianym M3 oznacza to około 280-310 tys. zł. Firmy, które prowadzą skup mieszkań na Śląsku, działają zwykle w całej aglomeracji, więc Gliwice są dla nich naturalnym obszarem. Przykładem jest skup mieszkań na Śląsku prowadzony przez firmę skupujeMY z biurem w Chorzowie.
Ile różnicy robi to w praktyce
Weźmy mieszkanie 50 m² w bloku, do drobnego odświeżenia. Sprzedaż przez ogłoszenie za około 345 tys. zł wymaga zwykle odświeżenia za 5-10 tys. zł i kilku miesięcy czekania, w czasie których czynsz i media to kolejne 3-4 tys. zł. Na rękę zostaje mniej więcej 330-335 tys. zł. Przez biuro – jeszcze o prowizję mniej. Skup da w tym przypadku około 290-305 tys. zł, ale w dwa tygodnie i bez żadnych wydatków po stronie właściciela.
Przy mieszkaniu w dobrym stanie, bez długów i bez presji czasu różnica 30-40 tys. zł na korzyść ogłoszenia jest wyraźna i warto po nią sięgnąć. Rachunek zmienia się przy lokalu wymagającym generalnego remontu za 50-80 tys. zł, przy mieszkaniu po spadku z kilkoma spadkobiercami, przy zaległościach w opłatach albo gdy pieniądze są potrzebne szybko. Wtedy klasyczna sprzedaż często się przeciąga, a część kupujących z kredytem w ogóle odpada.
Jak wybrać
Dobry punkt wyjścia to dwie liczby. Pierwsza: realna cena mieszkania, sprawdzona na podstawie transakcji z okolicy, a nie najdroższych ogłoszeń. Druga: ile kosztuje każdy miesiąc czekania, czyli czynsz, media, raty kredytu, jeśli jeszcze trwa. Gdy obie są znane, łatwo policzyć, czy kilka miesięcy sprzedaży przez ogłoszenie da więcej niż szybka transakcja.
Nic nie stoi też na przeszkodzie, żeby poprosić o wycenę skupu jeszcze przed wystawieniem ogłoszenia. Taka wycena jest zwykle bezpłatna i do niczego nie zobowiązuje, a daje punkt odniesienia przy negocjacjach z kupującymi. skupujeMY ma biuro przy ul. Cieszyńskiej 16 w Chorzowie, około pół godziny jazdy z Gliwic. Telefon: 794 388 807.

Dodaj komentarz